Myśli Proboszcza na trudny czas
poniedziałek, 06 kwietnia 2020 13:27

„Idąc drogą krzyżową: VI”

Święta Weronika to wyjątkowa kobieta. Jest nią nie tylko dlatego, że współczuła Jezusowi na Jego drodze krzyżowej. Inne kobiety też Mu współczuły. Jest wyjątkowa, ponieważ wyszła z tłumu i otarła Mu twarz. Była na tyle odważna, by cierpiącemu Jezusowi okazać miłosierdzie. Czy mnie także stać, aby komuś okazać miłosierdzie? To nie muszą być wielkie czyny. To może być zwykły telefon do kogoś, kto mi jest bliski, aby wiedział, że pamiętam. Wtedy w jego sercu zrodzi się pokój i siła miłości do niesienia krzyża. Oby każde cierpiące i zalęknione serce usłyszało dźwięki dzwoniącego telefonu.

 
Myśli Proboszcza na trudny czas
niedziela, 05 kwietnia 2020 14:14

„Idąc drogą krzyżową: V"

Szymon z Cyreny wraca do domu zmęczony po pracy. Zatrzymuje się przy niosącym krzyż Jezusie. Widzi poranionego i wyczerpanego skazańca. Współczuje mu. I w tym momencie zostaje przymuszony przez rzymskich żołnierzy do pomocy Jezusowi. Teraz kiedy on czuje ciężar Jezusowego krzyża na swoich barkach, coś zmienia się w jego sercu i zaczyna wierzyć. Ta szczególna sytuacja, w której się znajdujemy, jest okazją do zauważenia, że obok mnie są ludzie, którzy cierpią jak ja, albo nawet bardziej. I w tej sytuacji warto pozostać człowiekiem i pomóc, aby moje serce ożyło miłością, a w sercu drugiego człowieka zapalił się płomyk nadziei na lepsze jutro.

 
Myśli Proboszcza na trudny czas
sobota, 04 kwietnia 2020 08:52

Zachęcamy do obejrzenia krótkiego filmu zrealizowanego przez Redakcję Tygodnika Katolickiego NIEDZIELA. Słowa tam wypowiedziane przez ks. Proboszcza niech posłużą naszej wielkopostnej refleksji. Oto link:

https://www.youtube.com/watch?v=xzk4F5mNvIU&feature=emb_logo

 
I Piątek i I Sobota m-ca - W sytuacji braku możliwości Spowiedzi i Komunii sw.
piątek, 03 kwietnia 2020 10:40

„Żal doskonały”, czyli co robić, gdy nie ma możliwości Spowiedzi i Komunii św. sakramentalnej.

Wówczas należy wzbudzić w sobie pragnienie przyjęcia sakramentu pokuty, zrobić rachunek sumienia i postanowić nie popełniać wykrytych grzechów w przyszłości, wzbudzić w sobie żal za grzechy ze względu na miłość do Boga – tak uczciwie, jak tylko potrafimy.

Częścią Tradycji Kościoła katolickiego jest przekonanie, że „żal doskonały”, czyli taki, który przeżywamy ze względu na miłość do Boga, połączony z pragnieniem spowiedzi, skutkuje odpuszczeniem grzechów ciężkich.

Sobór Trydencki (1551) naucza: „chociaż zdarza się, iż skrucha ta jest niekiedy dzięki miłości doskonała i pojednuje człowieka z Bogiem zanim jeszcze sakrament zostanie przyjęty, niemniej jednak pojednania tego nie należy przypisywać samej skrusze bez zawartego w niej pragnienia sakramentu. Skrucha zaś niedoskonała – zwana «atritio», która zwykle powstaje z przemyślenia ciężaru grzechu lub ze strachu przed negatywnymi skutkami i karami – jeśli w nadziei przebaczenia wyklucza wolę grzeszenia, oświadcza [sobór], nie tylko nie czyni człowieka hipokrytą i większym grzesznikiem, ale jest prawdziwym darem Boga i poruszeniem Ducha Świętego, nie zamieszkującego jeszcze w duszy, ale tylko poruszającego, przez co wsparty penitent przygotowuje sobie drogę do sprawiedliwości” (Sobór Trydencki, „Nauka o sakramencie pokuty”, r. 4).

Katechizm Kościoła Katolickiego naucza w nr 1452: „Gdy żal wypływa z miłości do Boga miłowanego nade wszystko, jest nazywany «żalem doskonałym» lub «żalem z miłości» (contritio). Taki żal odpuszcza grzechy powszednie. Przynosi on także przebaczenie grzechów śmiertelnych, jeśli zawiera mocne postanowienie przystąpienia do spowiedzi sakramentalnej, gdy tylko będzie to możliwe” [podkreślenie moje – G.S.].

W PRAKTYCE ZATEM – w sytuacji, gdy nie ma możliwości wyznania grzechów przed kapłanem, należy:

1) wzbudzić w sobie pragnienie przyjęcia sakramentu pokuty (z postanowieniem przystąpienia do niego przy najbliższej okazji);

2) zrobić rachunek sumienia i w odniesieniu do wykrytych grzechów postanowić nie popełniać ich w przyszłości (jak w ramach przygotowania do spowiedzi sakramentalnej);

3) wzbudzić w sobie żal za popełnione grzechy ze względu na miłość do Boga – tak uczciwie, jak tylko potrafimy;

4) [pożyteczne, lecz niekonieczne:] nadać sobie jakiś czyn pokutny w ramach pokuty za grzechy;

5) przyjąć Komunię świętą (w aktualnej sytuacji duchowo).

Ks. dr Grzegorz Strzelczyk. Katowice

Zamieszczony poniżej schemat stanowi jedynie propozycję mogącą pomóc we wzbudzeniu aktu żalu doskonałego. Zarówno teksty jak i postawy ciała należy dostosować do swoich możliwości, gdyż istotą wzbudzenia aktu żalu doskonałego jest wewnętrzne usposobienie. Zachęca się, by ustawić krzyż w godnym miejscu np.: na stole, jeśli to możliwe można zapalić przy nim świece.

 

Przebieg:

 

1. Wykonanie znaku krzyża wraz z wymówieniem formuły:

„W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen”.

 

2. Odczytanie wybranego fragmentu z Pisma Świętego – jeśli możliwe – w postawie stojącej.

 

Z Ewangelii według św. Łukasza (Łk 18, 9-14)

 

Jezus powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika! Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

 

(Inne propozycje tekstów: Mk 12, 28-34; Łk 15, 11-32)

 

3. Następnie można odmówić:

 

Wierzę w Ciebie, Boże żywy,

W Trójcy jedyny, prawdziwy.

Wierzę w coś objawił Boże,

Twe słowo mylić nie może.

 

Ufam, Tobie, boś Ty wierny,

Wszechmocny i miłosierny;

Dasz mi grzechów odpuszczenie,

Łaskę i wieczne zbawienie.

 

Boże, choć Cię nie pojmuję,

Jednak nad wszystko miłuję.

Nad wszystko, co jest stworzone,

Boś Ty dobro nieskończone.

 

A jako samego siebie,

Wszystkich miłuję dla Ciebie.

 

Ach, żałuję za me złości

Jedynie dla Twej miłości.

Bądź miłościw mnie grzesznemu,

Do poprawy dążącemu

 

4. Następuje rachunek sumienia – w ciszy

(Można przyjąć postawę siedzącą lub klęczącą)

 

5. WZBUDZENIE ŻALU DOSKONAŁEGO – jeśli możliwe – w postawie stojącej lub klęczącej.

6. Chwila ciszy

7. Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i wam, bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem: moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Przeto błagam Najświętszą Maryję zawsze dziewicę wszystkich Aniołów i Świętych i Was, bracia i siostry, o modlitwę za mnie do Pana Boga naszego.

 

8. Prośby

- Proszę Cię, Panie, abyś dał mi łaskę prawdziwej pokuty.

- Proszę Cię, Panie, abyś udzielił mi przebaczenia i darował karę za grzechy.

- Proszę Cię, Panie, aby Twoje dzieci, które przez grzech oddaliły się od świętego Kościoła, po otrzymaniu przebaczenia znowu do niego wróciły.

 

9. Odmówienie modlitwy Pańskiej: Ojcze nasz…

 

10. Na zakończenie można odmówić fragment z Psalmu:

 

Psalm 51, 3-9

Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości,

w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy

i oczyść mnie z grzechu mojego.

 

Uznaję bowiem nieprawość moją,

a grzech mój jest zawsze przede mną.

Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem

i uczyniłem, co złe jest, przed Tobą.

 

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku

i prawy w swoim sądzie.

Oto urodziłem się obciążony winą

i jako grzesznika poczęła mnie matka.

 

A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie,

naucz mnie tajemnic mądrości.

Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty,

obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję (…).

(Podczas wymawiania poniższych słów od „Chwała Ojcu…” można wykonać znak krzyża albo głęboki skłon w stronę krzyża).

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,

jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen

 
Myśli Proboszcza na trudny czas
czwartek, 02 kwietnia 2020 10:14

„Idąc drogą krzyżową: IV”

Na drodze krzyżowej Jezusa jest Jego Matka Maryja. Uczestniczy Ona w Jego cierpieniu w swoim sercu. Nic nie mówi, ale wspiera Go swoją obecnością. Tak okazuje Mu swoją miłość i opiekę. W chwilach cierpienia fizycznego czy też duchowego pamiętajmy, że także na naszej drodze krzyżowej jest Maryja i pragnie nas wspierać swoją miłością. Warto Ją zauważyć, porozmawiać z Nią i powierzyć Jej swoje cierpienie. Ona zawsze nam pomoże, bo jest naszą Matką. Najskuteczniej nam pomaga, kiedy odmawiamy różaniec. Módlmy się tą modlitwą jak najczęściej.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 7 z 23